31. Zanim powiesz 'TAK'.


Dzisiejsza notka wydawać by się mogła bardziej dla kobiet, ponieważ dotyczy oświadczynowych faktów i mitów, jednak to panowie mogą wywnioskować z niej pewne wskazówki, by potem móc z nich skorzystać, zatem może pozory mylą? ;)
Zaręczyny są wydarzeniem, które można przeżyć na wiele sposobów - każda para jest inna, dlatego też nie ma uniwersalnych zasad dostosowanych do wszystkich. Zanim jednak to wszystko przeżyjemy, mamy jakieś swoje wyobrażenia, przemyślenia. To właśnie je wzięłam pod lupę i skonfrontowałam z rzeczywistością. Co z tego wyszło? Przekonaj się poniżej ;)




FAKTY

Fakt 1

Masz szansę domyślić się wcześniej

Nie ważne, czy Twój chłopak jest pewny Twojej odpowiedzi, i tak będzie zestresowany.
Nagle zabrał Cię w jakieś niestandardowe miejsce i zachowuje się do tego dość dziwnie? Wpatruje się w Ciebie jak w obrazek, a do tego wieczny gaduła nagle zamilkł? Takie drobne sygnały mogą pozwolić domyślać się, że zaraz Twój ukochany zada Ci to ważne pytanie. Spróbuj ułożyć w swojej głowie te puzzle. Majstrował przy Twojej biżuterii ostatnio, a może wspominał coś o wspólnej przyszłości? Zbliża się niebawem jakieś ważne święto, które może być idealną okazją do zaręczyn? Wystarczy kilka takich przesłanek i możesz przewidzieć tę ważną datę.
Rada dla panów: Jeżeli nie chcesz, by ukochana cokolwiek podejrzewała, to możesz wcześniej przygotować parę takich 'fałszywych alarmów' - zabrać dziewczynę na kilka niestandardowych randek - kolejnym razem pomyśli, że to znów jakiś Twój pomysł i nie będzie się spodziewać, że szykujesz oświadczyny.


Fakt 2

Zapamiętasz tę chwilę


Ciężko jest zapomnieć o takim momencie. Czas wtedy zwalnia, otoczenie znika – jesteś tylko Ty i On. Można zapomnieć, co działo się przed oświadczynami, albo tuż po – ale samej chwili nie. 
Rada dla panów: Poproś kogoś znajomego, by nagrał ten moment, bądź zrobił zdjęcie w trakcie oświadczyn. Jeżeli wybrałeś bezludne miejsce, to możesz spróbować ustawić aparat na odpowiedniej wysokości, samowyzwalacz i do dzieła! ;) Będzie to wspaniała pamiątka na wieki! :)


Fakt 3

Pierścionek się nie liczy


Podczas zaręczyn nie będzie obchodził Cię wygląd pierścionka. Wtedy liczy się fakt, że to jest TEN zaręczynowy, jedyny w swoim rodzaju. Nagle to on podoba Ci się najbardziej na świecie, nawet jeśli wcześniej marzyłaś o całkiem innych typach. Ważne tylko, żeby rozmiar był odpowiedni, nic więcej nie ma znaczenia. Twój luby sam go dla Ciebie wybrał i to jest najważniejsze. Z resztą, jest to tylko symbol, a najważniejsze w tamtym momencie jest pytanie padające z ust ukochanego.
Rada dla panów: Cokolwiek wybierzesz, Twoja kobieta będzie szczęśliwa (nie dotyczy materialistek i plastików). Jednak nie oznacza to, że masz olać sprawę i wybrać pierwszy lepszy. Postaraj się trafić w gust swojej ukochanej, nie słuchaj rad koleżanek, czy ekspedientek - to nie one będą nosić ten pierścionek - wsłuchaj się w to, co mówi o biżuterii Twoja ukochana.


MITY

Mit 1

W trakcie oświadczyn myślisz trzeźwo


Zanim sama tego nie przeżyłam, to wydawało mi się, że ta sytuacja będzie tylko idealną chwilą, którą będę pamiętać do końca życia. Zastanawiałam się, czy by samej nie zaskoczyć pana Black i nie wymyślić jakiejś oryginalnej odpowiedzi na postawione pytanie. Cieszę się, że z tego zrezygnowałam, bo jednak zaręczyny wyglądają zupełnie inaczej, niż mi się wcześniej wydawało.
Nie ma wtedy czasu na trzeźwe myślenie (a może to jednak przez to wino?), patrzy się na zdarzenie nie wiedząc, czy to rzeczywiście już nastało. Zbyt duża dawka emocji powoduje, że ciężko jest nawet uwierzyć w to wszystko. Szczerze mówiąc, to gdy zobaczyłam pudełeczko, nadal nie wierzyłam. Miałam przebłysk myśli, że może zaraz zobaczę wewnątrz jakieś kolczyki, czy coś i że to na pewno jeszcze nie ta chwila. Dopiero po zobaczeniu pierścionka zrozumiałam, co tu się właściwie dzieje.
Rada dla panów: Jeżeli jesteś nieśmiały i wiesz, że w chwilach stresu nie panujesz nad sobą, to lepiej zamiast się męczyć i dukać pod nosem to ważne pytanie, wymyśl inny sposób. Jest tyle możliwości - może to być nawet gra w kalambury w wersji rysowanej. W trakcie gry, zamiast rysunku, napisz na kartce pytanie i zaczekaj na odpowiedź ;) Jest to jeden z nieskończonej ilości sposobów (wszędzie ta matma się wciśnie, nawet tu - jako kombinatoryka ;) ), zatem wybierz swój.


Mit 2

Do tej chwili da się przygotować


Nie ważne, czy wiesz o planach ukochanego, czy nie. Nie ważne, że marzysz o tej chwili po nocach. Nie ważne, że sto razy analizowałaś przebieg zaręczyn w głowie. I TAK SIĘ NIE PRZYGOTUJESZ. To i tak będzie szok, nie ma szans przejść tego bez emocji. Życie to nie film- gdy widzimy takie sceny na ekranie, to już chwilę przed jesteśmy pewni, że mężczyzna zaraz wyciągnie pierścionek i zada to ważne pytanie – w rzeczywistości to nawet w trakcie ciężko jest uwierzyć, że to już ta chwila.
Rada dla panów: Może i Twoja kobieta będzie w szoku i nie ma szansy się przygotować do tej chwili, jednak Ty to co innego. Masz czas i wiesz o wszystkim, możesz więc stworzyć chwilę jak z bajki! Pozwól swojej wyobraźni puścić wodze fantazji, to jedyny taki moment w życiu! Wszystko jest w Twoich rękach - wolisz przygotować coś genialnego, czy jednak stawiasz na spontaniczność?


Mit 3

Masz wpływ na przebieg


Możesz marudzić swojemu mężczyźnie sto lat o tym, gdzie i jak byś chciała, żeby zaręczyny wyglądały. Wieki możesz opisywać wymarzony pierścionek i przesyłać jego zdjęcia. Twój chłopak i tak zrobi to po swojemu i niewiele masz tu do gadania. On ma władzę w tym momencie i to on decyduje. Nawet, jak marudzi, że nie wie, jaki pierścionek wybrać, a Ty prześlesz mu swoje propozycje, bo myślisz, że dzięki temu pomagasz... zapomnij. On i tak wybierze po swojemu, bo może. Jest wtedy jak kot. Możesz mu pokazać dziesięć różnych opcji, a on i tak wybierze swoją własną ścieżkę.
Rada dla panów: Oświadczyny to chwila, do której przygotowujecie się sami i wybranka zazwyczaj się do niczego nie wtrąca. Nie znaczy to jednak, że nie możecie jej chociażby posłuchać! Dlaczego by nie zaskoczyć ukochanej wybraniem chwili z jej marzeń? Oboje na tym zyskacie - Ty nie będziesz musiał się tak głowić, zostanie tylko kwestia organizacji, a ukochana będzie w niebie! ;)



Zgadzacie się ze mną, a może macie inne zdanie na ten temat? Co sądzicie o powyższych radach? Czekam na Wasze opinie w komentarzach :)