24. Dlaczego nigdy nie uciekniesz z friendzone?


Okej, ja - Pani Black - uroczyście oświadczam, że ten post to był mój pomysł. Miałam po prostu dość tych wszystkich narzekań mężczyzn, że kolejna dziewczyna wrzuciła ich do strefy przyjaźni. Wszystko by było dobrze, gdyby to było zwykłe żalenie się. Niestety, zazwyczaj przyprawione jest samouwielbieniem. "Jestem taki dobry, chodzący ideał, a ona wybrała niegrzecznego chłopca. Będzie cierpieć i pożałuje tego". Nie no, serio? Naprawdę chyba trzeba wylać takim facetom kubeł na głowę, żeby otrzeźwieli i zauważyli, dlaczego nie zostali rzeczywiście wybrani. Oczywiście, wszystko zależy od sytuacji i zawsze znajdzie się wyjątek, który nie będzie pasował do poniższych punktów, ale...wyjątek potwierdza regułę ;) 
Tak więc wybaczcie, ale Pan Black ma dziś tylko 3 punkty swoich przemyśleń - bardziej rady, za to ja będę pisać, co mi tylko przyjdzie do głowy ;)

Drogi mężczyzno! Chcesz dowiedzieć się, dlaczego zostałeś przeniesiony do friendzone?

Oto opinia Pani Black:

1. Nie jesteś w jej guście.

Przykro mi bardzo, ale kobiety również patrzą na wygląd. Osoba, która jest w porządku z charakteru, ale kompletnie nie pociąga z wyglądu, trafia do friendzone. Również za niski mężczyzna może mieć problem - kobieta wolałaby mieć partnera wyższego (lub przynajmniej w swoim wzroście), zatem poszukaj dziewczyny, od której będziesz wyższy, a unikniesz problemu. 
Głos też może działać na nasz plus, bądź minus. Czasem możemy usłyszeć taki, przez który nogi się same uginają, a innym razem aż same będą się ustawiać do ucieczki.
Pamiętaj, że pożądanie jest ważnym składnikiem miłości, który rozróżnia ją od przyjaźni. Jeżeli kobieta nie czuje go w stosunku do Ciebie, to dlaczego miałaby chcieć wejść z Tobą w związek? 

Jeżeli nie spodobałeś się jednej dziewczynie, to nie ma się co martwić, znajdziesz inną, która będzie Tobą oczarowana - wszak każdy ma inny gust ;)

Czasem widać jednak, że mniej urodziwy mężczyzna może przebierać w kobietach, jak mu się podoba. Nasuwa się wówczas pytanie, jak on to robi, skoro jego przystojniejszy kolega nie może sobie nikogo znaleźć. Odpowiedź jest prosta - jego sekretem jest autoprezentacja. Jeżeli potrafisz pokazać się z najlepszej strony, sprzedać swoje atuty i zachęcić do siebie, to wygląd jest wówczas nieistotny.
Dlatego też wiele kobiet mówi, że "wygląd się nie liczy" - równowaga w przyrodzie musi być, jak nie wyglądasz dobrze, to zaprezentuj swoje plusy inaczej, a osiągniesz sukces.
Gorzej, jak nie wyglądasz i...

2. Jesteś ciepłą kluchą.

Jak chcesz się wydostać z friendzone, skoro ciągle zachowujesz się tak niemęsko? Nie potrafisz podejmować najprostszych decyzji, zachęcić kobiety do siebie, wyszukać interesującego tematu do rozmów. Coś w ogóle potrafisz? Dlaczego nie sięgniesz do swojego wnętrza po ogień? Kobieta musi czuć się zdobywana! Z resztą, to jest logiczne. Mężczyzna lubi zdobywać, kobieta być zdobywana - taka natura. Nie oznacza to jednak, że oboje powinni wychodzić na łowy, szerzyć poligamię i tym podobne. Mężczyzna w związku powinien zdobywać swoją ukochaną. Taki jest klucz do sukcesu. Jak będzie to robił, to oboje będą szczęśliwi, a miłość się nie wypali (kobieta też nie może być bierna, ale to już temat na inny post ;) ).  
Założę się, że często słyszałeś o tym zdobywaniu. Kumple pewnie powtarzają Ci to przy każdym piwie. Wiesz jednak, o co w tym chodzi? Co ja się pytam, jakbyś wiedział, to już dawno byś miał dziewczynę. Podryw - może już trochę bardziej kojarzysz? Nie bardzo? Okej. To prosto z mostu. Zacznij w końcu zachowywać się jak mężczyzna, jak samiec alfa i wypuść czasem żądze ze swojego wnętrza! Jak będziesz wiecznie taki milusi i słodziusi, to każda kobieta będzie chciała Cię za przyjaciela, ale nie za kochanka! Puść wodze fantazji. Mów jej dwuznaczności! 
Zamiast mówić 'ładnie Ci w tej sukience', powiedz czasem 'robi mi się gorąco na Twój widok, ta sukienka zniewala'. Niech Ci się czasem 'wymsknie' to, co myślisz, bez cenzury! Flirtuj z nią. Spraw, żeby jej wyobraźnia szalała. Oczywiście, przesadzić również nie można, żeby nie wzięła Cię za jakiegoś niewyżytego erotomana (bo o ile nie jest nimfomanką, to się nie zainteresuje). Jednak trochę pikanterii w rozmowie jest zawsze mile widziane! Kto wie, może dzięki temu rozpalisz ją do granic wytrzymałości i sama pociągnie rozmowę na inne tory (albo zachęci Cię do stanowczego działania ;) ).

To prawdopodobnie dlatego wydaje Ci się, że ona wybrała niegrzecznego chłopca, zamiast dobrego Ciebie. On ją rozpala, pozwala zwariować na swoim punkcie, mówi o najśmielszych fantazjach i zachęca do grzechu. Ty? Jesteś dobrym kandydatem na kolegę, można przyjść się zwierzyć, ale do łóżka to tak raczej nie bardzo. Nie potrafisz zdobyć słowem, to i umiejętności pewnie marne (prosta dedukcja i zazwyczaj dziewczyna nie ma ochoty sprawdzać, czy prawdziwa). 
Już wiesz, co robić? To działaj!

Tylko proszę, nie myl tego z byciem chamem, prostakiem i egoistą. Można być dobrym, kochanym chłopakiem i jednocześnie potrafić zaciekawić swoją kobietę. Znów mam ochotę powtórzyć słowa, że pożądanie jest elementem, bez którego miłość nie ma prawa bytu - jest wówczas zwykłą przyjaźnią. Zatem bądź dla niej taki, jaki jesteś, tylko nie bój się też zakomunikować jej, że Ci się podoba, że Cię podnieca. Tak niewiele, a jednak różnica jest ogromna.

3. Zachowujesz się jak przyjaciel.

Pocieszyciel to Twoje drugie imię? Jesteś na każde jej zawołanie, zawsze pomożesz? Zestaw chusteczek w różnych kolorach, zapachach i rozmiarach masz zawsze przy sobie? Super. Na najlepszego przyjaciela się nadajesz, już otwieramy friendzone. O, chcesz uciec? Nie dlatego byłeś taki miły? Słyszałeś, że najłatwiej poderwać załamaną dziewczynę i dlatego pocieszasz? Powodzenia. 

No dobra, a tak na serio, to może i jest to metoda, ale dla osoby, która nie ma problemu z kobietami. Wtedy rzeczywiście będzie to banał, żeby przerodzić to w uczucie. Zraniona kobieta to łatwy cel.
Jeżeli nie potrafisz sobie jednak poradzić z normalną dziewczyną, to i ta smutna nic Ci nie da. Będziesz dla niej ramieniem do wypłakiwania się, darmowym psychologiem i terapeutą. Ona w życiu nie wyczuje, że Ty nie robisz tego bezinteresownie. Będzie całkowicie pewna, że ma boskiego przyjaciela, na którego zawsze może liczyć. W tym wypadku, jeżeli nie będziesz wiedział, kiedy przerwać pocieszenie, spojrzeć jej w oczy i pocałować, to po Tobie, wypadasz z gry. 

4. Zajętych się nie rusza!

Może i jest to jasne, gdy jest szczęśliwa i mówi o swoim ukochanym w samych superlatywach. Jednak coś się zmienia, jak zaczyna narzekać. Długo się nie spotykają, są w separacji, mają przerwę. Ona chce się wygadać, zwraca się do Ciebie jak do przyjaciela, a Ty myślisz, że ją poderwiesz. Kompletny konflikt interesów. To, że dali sobie czas, nie znaczy, że masz prawo przyczyniać się do rozpadu ich związku. Jak słyszysz od niej, że ciągle o nim mówi, że kocha, że potrzebuje, to odpuść sobie. Możesz dać prawdziwe rady, jak przyjaciel, albo odejść w zapomnienie. 

Kiedyś miałam taką sytuację, że po wszystkim, jak już 'przyjaciel' dowiedział się, że wracam do ukochanego, to wyłożył karty na stół. Okazało się, że to była tylko gra pozorów,starał się być miłym i pomocnym, bo myślał, że wtedy będę nim zainteresowana. Po wszystkim uznał, że ucieka z friendzone, bo nie chce być tylko pocieszycielem, a ja na pewno będę żałować wyboru. Skąd mu przyszedł do głowy pomysł, że w ogóle brałam go pod uwagę, jako potencjalnego chłopaka, to nie wnikam. Wtedy byłam smutna, że go straciłam, teraz jednak się cieszę, bo po co mi fałszywa znajomość? Jak sobie pomyślę, że wielu z tych miłych chłopaków może być równie sztucznymi, to aż brak mi słów. I oni uważają się za lepszych od 'bad boy'ów'? No chyba nie bardzo...
Udawanie przyjaźni dla własnych potrzeb wcale nie jest rozwiązaniem, zapamiętaj to sobie!

5. Ona nie chce Cię widzieć.

Jeżeli to zawsze Ty wychodzisz z propozycją spotkania, a po dziewczynie widać, że nie odczuwa nawet takiej potrzeby, to nie oszukuj się. Jak komuś zależy, to się stara, więc jakby ona chciała być z Tobą, to by to pokazała. Kobiety często dają znaki mężczyznom, spróbuj się im przyjrzeć. Jeżeli Twoja przyjaciółka zachowuje bezpieczny odstęp od Ciebie, unika sytuacji sam na sam, a w kawiarni nie chce się zgodzić, byś za nią płacił, to prawdopodobnie nie jest za bardzo zainteresowana związkiem i stara Ci się to delikatnie zakomunikować - wszak Ty też nigdy nie powiedziałeś, co Ci chodzi po głowie, a Twoje zachowanie wcale nie musi oznaczać jednego. Aby uniknąć takich niedomówień, najlepiej bądź szczery i...


6. Nazwij rzeczy po imieniu. 

Spróbuj kiedyś nie kombinować, tylko powiedzieć szczerze, czego chcesz. Od początku znajomości. Tak ciężko powiedzieć "zainteresowałaś mnie swoją osobą. Czy uważasz, że mogłoby coś kiedyś z tego wyjść, jak już się lepiej poznamy?" Oczywiście, że czas pokaże - może w ogóle nie będziecie do siebie pasować - ale jak już na wstępie dostaniesz odpowiedź negatywną, to tylko na tym zyskasz. Czasem dziewczyna wyczuwa od razu, że nie zaiskrzyło i nie chce wychodzić poza przyjaźń. Jak na samym początku zapytasz prosto z mostu, czy masz w ogóle jakiekolwiek szanse u niej, to oboje skorzystacie. Nie dość, że przy negatywnej odpowiedzi unikniesz rozczarowania w przyszłości i będziesz wiedział, żeby się nie nastawiać na nic, to w sytuacji odwrotnej będziesz bardziej pewny siebie i kroki przez Ciebie podejmowane będą spokojniejsze.
Nawet czasem wystarczy, żebyś zamiast 'spotkanie' powiedział 'randka' - dziewczyna już miałaby pole do manewru i w razie, jakby nie była zainteresowana, mogłaby Cię poprawić, że na randkę nie chce iść, ale z chęcią spotka się po przyjacielsku.
Klarowna sytuacja sprawi, że unikniecie problemów i rozczarowań.

7. Nie bój się miłości.

Ostatni punkt mojej listy. Tytuł może brzmi dość standardowo i mało konkretnie, ale jest to jednak najważniejsza zasada i nie ma sensu jej zmieniać, czy też ubierać w inne słowa. Kochasz? To powiedz to! Nie ma na co czekać. 
Chciałabym zwrócić tu uwagę na problem wieloletnich przyjaciół. Często się słyszy, że ktoś zastanawia się, czy próbować związku ze swoim przyjacielem. Oboje czują do siebie coś więcej, ale jednocześnie obawiają się tego. Mają za sobą tyle lat w idealnej przyjaźni, że nie chcą tego tracić. Mają poczucie, że jak coś nie wyjdzie w związku, to zniknie nagle wszystko. W rzeczywistości, nie ma się jednak czego bać. Skoro znają się już długo, znają swoje wszystkie sekrety i wiedzą, jakich zachowań mogą od siebie oczekiwać, to co może zmienić związek? Jedyna różnica to sprawy łóżkowe, a przecież nawet jeżeli by one nie wyszły, to nic wielkiego się nie stanie. Obnażali się wcześniej przed sobą z sekretów swych dusz i było dobrze, to dlaczego obnażenie cielesne miałoby cokolwiek zmienić? Jak nie wyjdzie im w tej sferze, to zawsze mogą wrócić do czystej przyjaźni - nie będą już patrzeć na siebie z pożądaniem, bo wiedzą, że to nie dla nich. Zostaje więc to, co było na początku. Pokusiłabym się nawet o stwierdzenie, że będzie to silniejsza przyjaźń, bo taka para spróbowała już wszystkiego ze sobą i mają świadomość, że mogą sobie w pełni zaufać. Jedno drugiemu żadnej krzywdy nigdy nie zrobiło i zrobić nie chce, więc w spokoju mogą ze sobą porozmawiać o wszystkim i to już bez tematów tabu. Wystarczy się nie bać tej miłości i dać jej szansę, a może z takiej przyjaźni zrodzi się piękny związek trwający do końca życia?


Według Pana Black:

1. Nie bój się, że da Ci kosza.

Działaj od początku, staraj się o nią i próbuj zachęcić do siebie. Musisz wyeliminować strach, gdyż jest to najgorszy doradca. Twoje działania powinny być konkretne, żeby dziewczyna czuła się adorowana. Jak będziesz się tylko wokół niej kręcił i udawał przyjaciela, to nic z tego. Ona musi poczuć, że się nią interesujesz. Gdy nie możesz odważyć się na konkretne kroki i wyznania, to pomyśl, że nie masz nic do stracenia, możesz tylko zyskać. Zwlekanie z tym działa wyłącznie na Twoją niekorzyść, bo to jedynie strata czasu. Jak nie jest Tobą zainteresowana, to nic nie zmieni termin, w którym jej to powiesz, odpowiedź będzie ciągle brzmiała tak samo. Jak jednak byłaby chętna na związek, to lepiej wiedzieć wcześniej o takiej możliwości i wykorzystać każdą chwilę. Nierzadko się zdarza, że zbyt długie oczekiwanie na odpowiedni moment psuje wszystko. Dziewczyna może zrezygnować myśląc, że nic do niej nie czujesz i znaleźć kogoś innego. Jak obudzisz się za późno, to już nie cofniesz wydarzeń.   

2. Nie pozwalaj jej mówić przy Tobie o innych facetach.

Spotykasz się z kobietą, a ona całą rozmowę przeznacza na temat różnych facetów? Jak jej na to pozwolisz i będziesz słuchał tego żalenia się, to staniesz się dla niej takim dobrym przyjacielem, z którym może porozmawiać o wszystkim. Szanse na związek maleją z każdą kolejną rozmową. Nie daj sobie tego zrobić! Ona zaczyna mówić o swoim byłym? Utnij temat, spróbuj go zmienić na coś kompletnie odmiennego. Z resztą, kto lubi słuchać o byłych chłopakach swojej (przyszłej) dziewczyny? 

3. Nie udawaj, że nie chodzi o związek.

Powiedz od początku, o co Ci chodzi. Jak będziesz kombinował, cudował i kłamał, że Twoje intencje są inne i wcale nie zależy Ci na związku, to możesz się już pożegnać ze swoją wizją bycia z tą dziewczyną. Cel znajomości powinien być z góry ustalony, a z każdym kolejnym spotkaniem należy się jedynie w nim utwierdzać (bądź uznać, że to jednak nie ma sensu). Oboje powinniście być świadomi tego, po co się spotykacie. Wystarczy na to jedna krótka rozmowa i wszelkie niejasności zostaną rozwiane. Czy nie będzie wtedy prościej działać wiedząc, że kobieta ma świadomość, do czego dążysz?  





Jakie jest Wasze zdanie na ten temat? Zgadzacie się z nami, czy może macie inne zdanie? Czekamy na Wasze opinie :)