2. Wojna płci, czyli czego w sobie nienawidzimy.


Chcesz wiedzieć, co wkurza płeć przeciwną? Poniżej przedstawiamy listy cech niepożądanych zarówno dla kobiet, jak i dla mężczyzn. Sprawdź, czy nie popełniasz któregoś z tych błędów!


10 wad mężczyzn, które przyprawiają kobiety o białą gorączkę:


1. Brak aplikacji "multitasking"

Czy to serio takie trudne, by robić jednocześnie kilka rzeczy? Na przykład iść i pisać sms'a (uważając jednocześnie, by się nie wpadło na coś lub pod coś[typu samochód]). Albo słuchać muzyki oraz pisać wiadomości na fb z kilkoma osobami. Naprawdę nie rozumiem tego. Nie trzeba prowadzić tylko jednej rozmowy na raz. Nie trzeba poświęcać swojej stuprocentowej uwagi na wykonywaniu jednej rzeczy. Dlaczego dla facetów to takie trudne? Dobrze, że chociaż oddychanie nie jest wliczane w czynności, nad którymi należy się skupić. Wówczas już by była tragedia...

2. "Twoja wina, Twoja wina, Twoja bardzo wielka wina"

Nie ważne, że definitywnie widać winę faceta - zawsze musi zgonić na kobietę, albo przynajmniej spróbować. Przecież przyznanie się do błędu jest czymś znacznie gorszym od kłamstwa, prawda? Świat ulegnie destrukcji, gdy facet powie, że nie miał racji/że zawalił. Z resztą, po co się przyznawać do czegokolwiek? Każdą historię można opowiedzieć w taki sposób, by się wybielić. KAŻDĄ. Dlaczego więc by z tego nie korzystać? Przecież zamiast powiedzieć "przepraszam kochanie, za dużo wypiłem", lepiej powiedzieć "to Twoja wina, że mnie nie upilnowałaś i nie zabrałaś kolejnego drinka!".

3. "Po to mam oczy, by patrzeć!"

Wkurzają mnie faceci, którzy używają tego tekstu. Nie ma chyba nic gorszego niż spacer z ukochanym, który mierzy wzrokiem każdą napotkaną kobietę. Ma obok siebie swój skarb, kobietę życia i zamiast nią się podniecać, to patrzy na milion innych. Po co? Co mu to da? Ile razy przechodzę ulicą i widzę jak facet mający własną kobietę patrzy się na mnie, to mam ochotę podejść i mu strzelić w twarz. Jego własna kobieta się pewnie długo stroiła i spędziła przed lustrem multum czasu, aby mu się podobać. On jednak woli obserwować inne panie, bo przecież zakazany owoc smakuje najlepiej. Co będzie się patrzył na swoją i mówił jej, że jest piękna? Przecież raz na rok jak jej powie, to w zupełności wystarczy. Po co zwracać uwagę na swoją kobietę? Jak nie będzie nikogo innego w pobliżu, to ewentualnie można spojrzeć...
Szczerze? Faceci dziwią się, że ich dziewczyny są zakompleksione. Jak mają nie być, gdy nawet ich własny chłopak woli patrzeć na inne?
Wartościowy mężczyzna to ten, który będąc w tłumie samych pięknych kobiet, będzie zwracał uwagę tylko na swoją i to jej wówczas powie, że jest dla niego najpiękniejszą ze wszystkich i tylko jej pragnie.

4. Kaktus...

Przecież trzydniowy zarost jest taki męski. Taki seksowny. Taki gryzący. Jak słyszę teksty, że "musisz przywyknąć do zarostu, bo nie będę się codziennie golił", to mnie krew zalewa. Mężczyzna w swej pielęgnacji ma dużo mniej zadań niż kobieta. Tym bardziej, jeżeli chodzi o golenie. Kobieta musi mieć ogolone prawie wszystko. Traci na to bardzo dużo czasu, a nierzadko włosy i tak odrastają po kilku dniach (mówiąc o depilatorze, maszynką to by trzeba było golić się prawie codziennie). Mężczyzna? Tylko twarz. I co? I nadal marudzi. Ogolić się to jest kilka minut, a dużo przyjemniej jest całować się i przytulać z gładkim mężczyzną. Jakbym chciała inaczej, to bym zamieszkała na pustyni i się do kaktusów przytulała.

5. Brak oznak życia.

Gdy facet mówi, że nie ma co robić, to zapala mi się zawsze czerwona lampka. Czy on serio nie ma żadnych zainteresowań? Wiadomo, że czynności powtarzane wielokrotnie z czasem się nudzą. Dlatego warto mieć więcej hobby w zanadrzu. Nie mówię, żeby od razu być alfą & omegą i zajmować się wszystkim, czym się tylko da. No ale czy to takie trudne, by znaleźć sobie zadanie, które wykonuje się z przyjemnością w wolne dni? Nuda = brak własnego życia.

6. Zero zainteresowania.

Po co mężczyzna wiąże się z kobietą, skoro ta go nie interesuje? Nie zadzwoni, nie napisze, nie spyta "jak minął dzień"? Kobiety potrzebują tego, dzięki temu czują się kochane. Napisać głupiego sms'a, to jest pół minuty. Radość kobiety z jego otrzymania? Bezcenna.

7. Romantycy wyginęli.

No dobrze, nie wymagam od mężczyzny bycia prawdziwym romantykiem, bo to zależy od charakteru, cech osobowości, nastawienia i takich tam. [Prawdziwi romantycy są gatunkiem na wymarciu (kobiet też się to tyczy).] W tym punkcie chodzi mi jednak o same romantyczne zrywy. Nie każda kobieta to lubi, ale jeżeli już wiesz, że Twoja uwielbia tego typu akcje, to wysil wyobraźnię. Czy tak ciężko przyjechać do dziewczyny z niezapowiedzianą wizytą o północy i zabrać ją na romantyczny spacer przy blasku księżyca? Czy tak ciężko pójść do kwiaciarni po kwiatka? Czy niemożliwym jest zaproponować kolację przy świecach? Nie trzeba być milionerem, by być romantycznym chłopakiem. Wystarczy pomysłowość i kreatywność.

8. Gra wstępna, a co to?

Kiedyś się dziwiłam, jak niektóre kobiety mogą nie lubić seksu, jak mogą odmawiać. Przemyślałam jednak sprawę i doszłam do pewnych wniosków.
Jak każdy wie, mężczyźni są różni. Jeden woli zadowolić siebie, innemu zależy tylko na zadowoleniu kobiety, a kolejny marzy, by razem z partnerką przeżyć chwile uniesienia z korzyścią dla obojga. Jak przy dwóch ostatnich nie ma żadnego problemu, tak pierwszy jest przypadkiem beznadziejnym. Jeżeli kobieta trafi na taki okaz, to nawet największa nimfomanka może zacząć odmawiać łóżkowych igraszek. Powód? Zero przyjemności. Kobiety czerpią ogromną przyjemność ze wstępu. Śmiem nawet twierdzić, że jest to najważniejsza część aktu płciowego. Im bardziej kobieta rozpalona przez mężczyznę oraz im dłużej jest pozostawiona w tym stanie, tym lepszy finał. Czasem i nawet dobrze przetrzymać kobietę. Przez cały dzień ją podniecać, dotykać, rozpalać, ale nic więcej. Tuż przed seksem również zrobić długą zapowiedź, delektować się całym jej ciałem. Gwarantuję, że po dobrej grze wstępnej, z każdej kobiety wyjdzie demon seksu. Być może i sama nie wytrzyma i się rzuci. Takie zagrywki mogą również spowodować chęć zaskoczenia partnera w przyszłości. Kobieta zaspokajana może poczuć ogromną chęć na odwzajemnienie. Być może odwiedzi sex shop i zakupi jakiś podniecający strój, czy też zabawki erotyczne. Tak więc, mężczyzno! Chcesz mieć dobry seks? Nie bądź samolubny!

9. Zawsze po jego myśli.

Okej, rozumiem, że każdy chce zawsze wszystko po swojemu, ale skoro dwoje ludzi decyduje się na związek i bycie razem, to pewne kompromisy powinny być na porządku dziennym. Można zrezygnować z czegoś, by zrobić przyjemność drugiej połówce. Nienawidzę, jak facet uważa, że on może wszystko, a to, co jest nie po jego myśli, od razu jest traktowane jako atak na jego wolność. Można się przecież ze wszystkim dogadać. Związek działa przecież na zasadzie komunikacji. Rozmową można zdziałać cuda. Nietrudno dobrać taką metodę, by i wilk był syty i owca cała.
Do tego punktu można też dopiąć problem spotkań. Niektórzy mężczyźni uważają, że co za dużo, to nie zdrowo. Mają swoje limity i nie zważają na to, że różnią się one diametralnie od potrzeb kobiet. Co zrobi mężczyzna? Postawi na swoim. Wszak on ma władzę, przecież dziewczyna nie wymusi na nim spotkania. Po co rozmawiać i dojść do kompromisu, który by satysfakcjonował obie strony? Lepiej zrobić tak, jak on chce. A potem się taki dziwi, że zamiast wspaniałego związku ma piekło - sam sobie je stworzył niestety.


10. Brak torebki.

Kiedyś mężczyźni nosili rzeczy w sakiewkach i to był jeden z niewielu sposobów na transport ich ważnych drobiazgów. Teraz nastały czasy, że gdziekolwiek się nie wejdzie, to na działach męskich jest ogromny wybór toreb. Są duże, małe, średnie...od koloru, do wyboru. Niektórzy jednak nie noszą ich wcale, wybierają kieszenie spodni. I wszystko jest w porządku. Do czasu...
Nie wszystkie kobiety potrzebują na co dzień wynosić ze sobą pół mieszkania w swoich torebkach. Czasem wystarczy portfel, klucze, dokumenty, ewentualnie pomadka. Po co na tych kilka rzeczy brać dużą i ciężką torbę, a w jej otchłani nie móc później niczego znaleźć? To chyba logiczne, że wówczas mała torebeczka jest idealnym rozwiązaniem. Jest lekka, wszystko potrzebne mieści i prawie jej nie czuć, gdy się ją nosi. Gorzej, gdy mężczyzna wymaga od kobiety noszenia dużej torby, bo przecież jak np. kupi coś do picia, to najchętniej by tego nie dźwigał, tylko wpakował kobiecie. Oczywiście, że nie pomyśli, że zamiast zapychać sobie kieszenie i marudzić na swoją lubą, to mógłby sam zacząć nosić duże męskie torby. Wówczas miałby gdzie wpakować zakupy podręczne i nie zwalałby obowiązku dźwigania dodatkowych kilogramów na kobietę. Czyż nie jest to rozwiązanie idealne?



10 rzeczy, których faceci nienawidzą u kobiet:


1. Długie tipsy.

Zadbane dłonie to podstawa pielęgnacja u płci pięknej, ale długie szpony odrażają większość mężczyzn. Prawdziwe kobiety mają paznokcie, które zadbane są na wszelaki sposób w zależności od właścicielki. Mnie osobiście plastik u kobiet obrzydza.

2. Zbyt mocny makijaż. 

Przy zbyt dużej ilości podkładu, szminki i innych cudów nie widać prawdziwego piękna kobiety, na którym zależy wielu facetom. Kobieta najładniej wygląda o poranku kiedy wstanie z łóżka, więc pamiętajmy, aby przedstawicielkom płci pięknej to mówić. To samo tyczy się to za dużej ilości podkładu, który błyszczy przy dużej ilości, a nie poprawia lekkie niedoskonałości na skórze.

3. Owłosione nogi, pachy.

Niektóre kobiety uważają że niepotrzebna jest depilacja nóg, no ale jeśli mężczyzna lubił by owłosione nogi, to wtedy znalazł by sobie faceta. Każdy Mr.XXX lubi czuć gładką skórę. Więc morał z tego drogie Panie taki, że warto używać depilatora.

4. Zbyt ciemne brwi.

Nieraz już mnie denerwowały w wyglądzie kobiety ciemne brwi, a dokładniej mówiąc, zrobione henną. Wygląda to okropnie, a niestety jest to teraz trend.

5. Krótkie włosy.

Mimo że wiele kobiet w krótkich włosach wygląda znacznie lepiej, faceci są nieugięci. Ich zdaniem, długie, zadbane włosy są podstawą. Ale czy na pewno ? Czy znacie jakieś kobiety które wam się podobają w krótkich włosach, a może mają je i nie podobają ? Piszcie w komentarzach wasze typy !

6. Powiększone usta.

Pełne usta wyglądają pięknie, ale czy to powód żeby je operować ? Jeśli kobieta ma kompleks, to pewnie są jakieś szminki, które wizualnie powiększają usta. Ale czy każde duże usta są wynikiem operacji plastycznych ? I tu odpowiedź brzmi: nie ! Wystarczy spojrzeć na Angelinę Jolie, która duże usta ma, jak sama twierdzi, genetycznie.

7. Botoks.

Patrzcie, ma 60 lat, a wygląda o wiele młodziej ! Jak to, pewnie użyła botoksu. Rozumiem, że można używać kremów i prowadzić zdrowy tryb życia, ale przecież większość zależy od naszych genów. Pamiętajcie Panie, nie warto dla paru zmarszczek używać botoksu. Problem ten jednak dotyczy nie tylko kobiet ale i mężczyzn, chociażby wokalista rockowej grupy Scorpions.

8. Leniwość.

Kobieta leniwa, czyli taka, która uwielbia zdanie „nie chce mi się”, zadająca pytania "ale po co? ". Nic bardziej nie denerwuje faceta jak kobieta, której się nic nie chce, jest leniwa i mało ambitna. Rozumiem, że czasem można być zmęczonym, ale codziennie ? Szczególnie przeszkadza to, gdy druga połowa jest aktywna fizycznie, a także towarzysko. Niestety, taka osoba w takim związku traci prawie wszystko, co do tej pory osiągnęła, łącznie ze znajomymi.

9. Zaniedbane włosy.


Czy nieraz zdarzyło wam się, aby wasza dziewczyna, przyjaciółka, będąc przy was na mieście, albo w innych miejscach poza domem miała rozczochrane włosy ? Mnie tak i okropnie to wyglądało, a szczególnie, gdy wielu facetów przechodząc obok po prostu się śmiało, gdy zobaczyło włosy tylko przeplecione jakąś opaską i chaos na głowie.

10. Małe torebki.

Nieraz, kiedy znienacka zabraliśmy naszą połówkę do kina, miała ona małą torebkę. Co w tym złego? Mianowicie to, że zakupy zrobione poza kinem, typu napoje, paluszki itp. nie mieściły się do niej. Też wolicie kupić poza kinem coś, czy wziąć zestaw w kinie?